True Rider Blog - sklep jeździecki

Produkcja odzieży True Rider bez owijania w bawełnę

O procesach i etapach powstawania odzieży opowie wam założycielka marki Natalie Palacz. ps.czy zastanawialiście się kiedyś dlaczego tak mało marek pokazuje i opowiada o tym jak powstaje ich odzież? ;)

Projektowanie i sprzedaż odzieży marki True Rider to z jednej strony adrenalina, zabawa, pasja i satysfakcja, z drugiej zaś nieprzespane noce, nerwy, a czasem nawet płacz. Przychodzą też momenty zwątpienia. I wtedy nagle w obcej stajni widzimy naszą klientkę, uśmiechnięta od ucha do ucha w naszej odzieży, która pyta o kolejne kolekcje. To są chwile, w których każde nasze zmęczenie i złość zostaje wynagrodzona. A wierzcie mi, że produkcja odzieży za kulisami nie zawsze wygląda kolorowo...

Każda marka musi określić swój niepowtarzalny, wyjątkowy charakter, który będzie jej znakiem rozpoznawczym. Dla nas takim znakiem są charakterystyczne napisy, którymi chcemy wyróżnić prawdziwych jeźdźców od całej reszty i które identyfikują się z naszą filozofią. Nasze ubrania są klasyczne i nawiązują do jeździeckiego designu, jednak na każdym kroku podkreślamy, że tu nie chodzi tylko o modę i ładne ubrania, a o wielką pasję – i stąd właśnie pomysł na niebanalne hasła. 

Z kolorami pomaga nam.. mężczyzna :P

Kiedy w głowie urodzi mi się jakiś pomysł, który najczęściej jest zainspirowany konkretnymi sytuacjami w stajni, przystępujemy do działania. Najpierw jest hasło, później szukanie inspiracji wśród mody, zarówno końskiej, jak i standardowej. Wtedy pojawiają się pierwsze projekty. W międzyczasie nasza niezastąpiona graficzka Asia dobiera z nami odpowiednie czcionki napisów, dogrywa szczegóły związane z docelowym wyglądem haftu oraz robi wizualizacje. To jeden z najbardziej kreatywniejszych etapów, w których wizje są przelewane na „papier”. Na tym etapie zawsze staram się być szczera ze sobą i projektować, to co sama lubię. W ten sposób unikam chaosu i utrzymuję konsekwentny styl.

Równolegle w głowie układam sobie to jak bym chciała żeby dany produkt wyglądał końcowo, czyli jaki będzie miał krój, kolory, dodatki itd. To chyba jeden z najtrudniejszych etapów, w którym na szczęście wspierają mnie inni członkowie True Rider Team :) Róża jest zawsze na bieżąco ze wszystkimi jeździeckimi trendami i to z nią konsultuje pierwsze pomysły. Ale to dopiero początek... nadruki, hafty, zamki,  uchwyty do zamków, dodatkowe wypustki przy kieszeniach np. kurtkach Primaloft wszystko to przecież musi pasować kolorystycznie. I tu z pomocą przychodzi mi... Marcin :D Nikt nie dobiera kolorów tak jak on! Żadna kolekcja nie pójdzie na produkcję dopóki nie zatwierdzi kolorystyki.

Możecie wierzyć lub nie, ale... totalnie nie umiem rysować :P niestety tego talentu nie odziedziczyłam po mamie, która tworzy szkice projektów.

Wyprawa po złote runo

Budowa kolekcji to nie lada wyzwanie. Trzeba zaplanować liczbę modeli, rodzaje tkanin, kolorystykę, liczbę dodatków oraz detale wykończenia. Chcemy, by nasze kolekcje były limitowane, a jednak staramy się unikać sytuacji, w której zainteresowanie jest dwukrotnie większe niż nakład odzieży jakim dysponujemy w danej kolekcji. Dlatego od samego początku staramy się przewidzieć ile sztuk będziemy potrzebować.

Poszukiwania odpowiednich materiałów i dodatków na chwilę obecną to najdłuższy dla nas proces. Zdecydowanym minusem jest lokalizacja Szczecina, w którym nie ma żadnych fabryk, ani nawet dystrybutorów materiałów. Dodatki typu guziki, kokardki, wstążki itd. też jest ciężko znaleźć. Kolebką producentów lub dystrybutorów takich materiałów jest niewątpliwie Łódź. Trzeba jednak pamiętać , że wiele firm nie ma stron internetowych, a nawet jeśli ma, nie pokazują tam wszystkiego.

W przeszłości sporo czasu zajmowało nam znalezienie odpowiednich firm, a pamiętajcie, że prawie każdy element odzieży jest kupowany od innego producenta. Odpowiedniego silikowego żelu na legginsy szukaliśmy rok. Specjalistycznego wypełnienia do kurtek Primaloft prawie 2 lata (znaleźliśmy w końca w USA :P), a na frak w końcu po latach szukania udało nam się dojść do producenta materiałów, od którego kupuje m.in Cavaleria Toscana - w lipcu planujemy Wam zaprezentować I model :D 

Skąd więc sprowadzamy materiał?

  • Na bluzy od polskiego producenta
  • Specjalny, antybakteryjny materiał z jonami srebra na koszulki techniczne z Włoch
  • Niektóre dodatki takie jak guziki z Francji
  • Wypełnienie do kurtek Primaloft z USA
  • Zamki z Polski
  • Na bryczesy i fraki z Włoch
  • Gripp na bryczesach Classic z Niemiec

WOW! sama kiedy widzę to listę nie mogę uwierzyć, że nasza młoda i jeszcze dość niewielka marka posiada naprawdę wysokogatunkowe materiały sprowadzane z całego Świata od najlepszych producentów :D 

Testy, testy, testy

Ostatni etap, zanim oddamy całość do produkcji, to rzetelnie testowanie kurczliwości materiału i tego, czy przypadkiem nie farbuję. Oba kryterium są dla nas bardzo ważne. Jako odzież dla sportowców, nasze ubrania narażone są na bardzo częste prania. Co więcej nie raz osobiście spotkałyśmy się z przypadkiem przepięknej końskiej polówki, która po paru praniach, stopniowa zaczęła się kurczyć. Efektem tego były wiecznie gołe plecy podczas schylenia się. A to dla prawdziwego jeźdźca, który przecież często myje i smaruje swoim rumakom kopyta jest to bardzo frustrujące ;)

Połowa drogi za nami!

Kiedy już mamy zakupione i przetestowane odpowiednie materiały, całość trafia do szwalni, który przystępuje do działania. Tu oprócz zdolności manualnych, bardzo ważne jest dobre porozumienie. Dzięki temu jesteśmy znacznie bardziej spokojniejsi i nie musimy codziennie pilnować czy wszystko idzie po naszej myśli.

Na tym etapie jesteśmy „już” bliżej końca niż początku. Pozostaje nam jeszcze ozdobienie odzieży w postaci haftu i nadruku. Kiedy wszystko idzie dobrze ten etap całościowo zajmuje 2 tygodnie, ale... nie zawsze wszystko idzie tak gładko. Zdarza nam się czekać dłużej jeżeli konstrukcja naszej odzieży jest bardziej skomplikowana lub też wpadną nam święta albo sezon urlopowy.

W takich właśnie sytuacjach ważne jest, by zachować zimną krew. Powoli uczymy się, że pewnie sytuacje nie są zależne od nas. Jedynie co możemy zrobić to ostrożnie dobierać partnerów, a człowiek - zwłaszcza w tej branży - uczy się niestety na błędach. Dlatego trzeba mieć otwarty umysł i słuchać swoich klientów. Bardzo doceniamy klientów i znajomych, którzy służą nam dobrymi radami. Nawet, gdy nie zawsze są to same komplementy warto ich wysłuchać i wziąć do serca. To właśnie dzięki połączeniu intuicji z oczekiwaniami naszych True Riderów jesteśmy tu gdzie dzisiaj :) Dostajemy od naszych klientów mnóstwo telefonów, wiadomości, zdjęć, a niekiedy nawet drobne podarunki <3 Tacy klienci, to prawdziwy skarb, a dla nas dowód na rzetelność naszej firmy.

Najważniejsze elementy: jakość i pasja.

W naszym biznesie jednym z ważniejszych elementów jest PASJA. I to koniecznie pisana z wielkich liter. To właśnie ona ciągle pcha nas w stronę naszego przedsięwzięcia i powoduje, że nie traktujemy tego tylko jako biznes. Po za tym to właśnie ona powoduje, że naprawdę zależy nam na klientach i tym, by byli zadowoleni. Znacie to uczucie kiedy kupujecie sobie jakiś ciuch czy rzecz dla konia i nie możecie się doczekać aż to wykorzystacie, a kiedy w końcu to zrobicie, czujecie się naprawdę dobrze i inaczej niż zwykle?

Dla nas największą nagrodą i sukcesem będzie jeśli nasza odzież wzbudzi właśnie takie emocje.

Z drugiej strony pasja musi iść w parze z jakością. Obecnie konkurencja jest tak ogromna, że wysoki gatunek tkanin i staranność wykonania są niezbędne, aby zaistnieć na rynku. Dlatego długo szukałyśmy i wciąż szukamy dobrych gatunkowo materiałów lub producentów odzieży. W obu przypadkach całość produkcji wychodzi drogo. Nie ma porównania z produkcją masową, gdzie koszty te można znacznie zredukować. Taka jest cena lepszej jakości, większej personalizacji i spokoju, że naszej odzieży nie robią małe i biedne dzieci w Chinach w karygodnych warunkach. Tu nie idziemy na żadne skróty i ustępstwa! 

Cały czas pracujemy nad udoskonalaniem naszych propozycji. W naszej ofercie możecie znaleźć bluzy jeździeckie, kamizelki, kurtki, bryczesy, koszulki konkursowe, sweterki, koszulki, polówki oraz odzież techniczną. Nasza odzież może i jest dość standardowa w kroju i wyglądzie, natomiast dokładamy dużej staranności do detali, które nie zawsze są widoczne gołym okiem. Jest wiele pięknie wyglądającej odzieży końskiej, która przy wysokich temperaturach i intensywnym treningu, bardzo szybko traci fason oraz kolor, a przede wszystkim mamy poczucie straconych pieniędzy. My chcemy żeby jakość, wygląd i wygoda szły w parze.

Klienci dają nam kopa do dalszej pracy 

Za sobą mamy wiele premier kolekcji, część z nich znajduje swoich nowych właścicieli jeszcze przed wejściem do sklepu oraz planujemy już kolejne projekty. Mamy pełne ręce roboty, jednak obecnie efekty bardzo nas satysfakcjonują. I myślę, że tyczy się to również naszych klientów. Co chwilę dostajemy sygnały od klientów w stylu „Macie oryginalna i wyróżniającą odzież za bardzo rozsądną cenę! Nie zmieniajcie tego!. Takie wiadomości są naprawdę bardzo motywujące i jeszcze bardziej motywują nas do działania.

Tak więc mimo że proces produkcji nie zawsze jest prosty i szybki, nasze wysiłki warte są późniejszych uśmiechach na twarzach naszych True Riderów :)

agencja SEO WM {* *}