True Rider Blog

Motywacja czyli YES YOU CAN!

Każda z nas chciałaby osiągnąć w jeździectwie pełnie swoich możliwości. Aby znaleźć motywację do codziennej pracy, uwielbiamy śledzić wyniki znanych zawodników. Podziwiamy ich osiągnięcia, przejazdy na parkurach i czworobokach zastanawiając się, jak dużo pracy musieli włożyć, by osiągać takie sukcesy? Jak przebiega ich codzienna wizyta w stajni? Jak wiele czasu poświęcają treningom? To, co widzimy podczas zawodów, to tylko efekt ich ciężkiej pracy i nabytych umiejętności, nad którymi przez całe życie starają się pracować. Bez nich nie byliby tam, gdzie są :)


Jednak podziwiamy nie tylko tych najlepszych zawodników. Często, na naszym własnym stajennym "podwórku" spotykamy kogoś, kto nam imponuje - stylem jazdy, poziomem wyszkolenia, wyczuciem jeździeckim i doświadczeniem. Często jest to nasz instruktor, trener, który pomaga nam w dojściu do naszego "jeździeckiego ideału" lub koleżanka ze stajni, dla której każda pogoda jest dobra do jazdy. Nawet mroźna zima. Brr. 

fot. Aleksandra Walas

Dlatego zebraliśmy dla Was kilka rad, które zmotywują Was do treningów i wizyt w stajni:

1. Dobry jeździec charakteryzuje ciągłą chęcią samodoskonalenia. Nie ma jednej odpowiedzi, nie ma jednego właściwego sposobu, by uzyskać coś podczas szkolenia. Nie ma też jednej drogi, by osiągnąć cel. Każdy kolejny trening i każdy kolejny koń to nowe wyzwanie, które będzie wymagało od nas nowych poszukiwań i umiejętności. Dla takich osób stwierdzenie "potrafię jeździć konno" nie istnieje :) Ponieważ codziennie wciąż się uczą i doskonalą, nie zapominając o podstawach.

2. Każdy z nas czasami ma gorszy dzień i zastanawia się „co ja tu właściwie robię?”. Dlatego tak ważne jest, aby, zarówno jeżdżącym wyczynowo, jak i rekreacyjnie, wyznaczyć sobie cel i do niego dążyć. Warto określić go już na samym początku by powolutku do niego dążyć. Nie ważne czy to będzie poprawa naszego dosiadu, nowy element, czy też większa regularność w wizytach w stajni. Mają jasno określony cel łatwiej będzie nam się zmobilizować do działania.

3. Nie od dziś wiadomo, że pewnych procesów nie można przyspieszyć. Gdy chcemy rozpocząć naukę skoków, najpierw uczymy się swobodnego poruszania się w trzech chodach oraz pracy na drążkach. Najważniejsza w pracy z koniem jest cierpliwość. Do znudzenia powtarzamy więc jak mantrę, że to, co ominiemy w naszym szkoleniu sprawi, że i będziemy musieli się cofnąć, by nadrobić braki. Tylko nasze opanowanie pomoże uspokoić naszego wierzchowca podczas stresującej go sytuacji (a może to być przerażająca reklamówka lub parasol ;).

4. Każdy z nas w swojej przygodzie z jeździectwem trafił na „trudnego” konia. Szczególnie podczas początków, większość koni takich nam się wydaje. Jednak nie powinniśmy się poddawać, bo z czasem odpowiedni treningi będą zmniejszać tą liczbę, a ‘trudne’ konie okażą się tymi, które najlepiej uczą właściwych pomocy. Tylko dzięki wytrwałości będziemy mogli osiągać coraz więcej, czy to medale, pierwsze tereny lub pierwsze poważne skoki.

5. Nasza własna ambicja niejednokrotnie wpędza nas w kłopoty. Czy to jeśli chodzi o pierwsza galopy, potem skoki czy tereny. Dlatego jedną z najważniejszych cech jest pokora. Czasami, gdy usłyszymy kilka gorzkich słów od trenera lub instruktora zastanawiamy się, po co właściwie chcemy to robić? Trenerzy nie chcą nas zniechęcić tylko mają na uwadze nasze dobro. Widzą, czy jesteśmy gotowi na pierwszy wyjazd do lasu lub pierwszy wyjazd na zawody. Dlatego, mimo że słowa trenera często nas bolą, zamiast się obrażać, warto zadać sobie pytanie, co mogę zrobić, żeby następnym razem otrzymać pochwałę.

6. I najważniejsze! Nie zapominać, ile jesteśmy warci! „Kto nigdy nie spadł z konia, nie jest prawdziwym jeźdźcem". Każdemu zdarza się gorszy start, trening lub zwyczajny upadek. Nie pozwólmy, aby jeden błąd zniechęcił nas do dalszych treningów.

Drodzy True Rider, nie poddawajcie się w dążeniach do celu. Czasami trzeba dać sobie chwilę odpoczynku, aby powrócić ze zdwojoną siłą.

Udanych treningów!